O tej mówię, że jest reklamą firmy nike.
A ta jest na czole więc ją zakrywam grzywką.
Z tego co pamiętam to najgorzej było w przedszkolu i szkole podstawowej, każdy zadawał mi pytania i zdarzały się osoby, które mi dokuczały. Ale ja jestem silna i nigdy się nie poddaje, choć blizny mnie szpeciły to zdobywałam ludzkie serca w inny sposób. Później się poprawiło, chłopaki mnie podrywali więc się dużo podniosła moja samoocena. A gdy już zaakceptowałam blizny i byłam bardziej pewna siebie to inni też nie zwracali na nie uwagi. Jedynym sposobem na normalne życie z blizną jest zaakceptowanie jej. Ja uważam, że przez to się wyróżniam i każdy mnie zapamięta.
Ostatnio widziałam dziewczynę w programie top model, która także ma bliznę . Zachęcam do posłuchania jej wypowiedzi tutaj .
A może ktoś z Was się też zmaga z takim problemem i chce się podzielić jak sobie z tym radzić ?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz