http://cocolita.pl/ za 19,90 zł . Zestaw zawiera puder oraz wosk. Moje brwi są jasne, rzadkie i dotychczas podkreślałam je kredką . Obecnie za pomocą pudru uzupełniam braki a woskiem przyciemniam i układam brwi. Uzyskuję efekt naturalnego podkreślenia a oczy i twarz stały się dużo bardziej wyraziste. Taki efekt utrzymuję się cały dzień, nawet gdy pada deszcz.
Zestaw zawiera lusterko i pędzelek, który jest dobrze ścięty i można nim bez problemu nałożyć produkt na szerszej i węższej części brwi. Opakowanie jest ładne i solidnie wykonane. Cień jest bardzo wydajny, wosk trochę mniej ale wszystko wystarczy mi na długi czas. Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na taki zakup.
Następny kosmetyk z kolorówki to Africa Multi Bronzing Face Powder od W7 - puder brązujący, za który zapłaciłam 14,90 zł także w sklepie Cocolita.
Mam duże opakowanie o zawartości 500 ml i jest niesamowicie wydajne. Pachnie świeżą, słodką pomarańczą. Zapach nie utrzymuje się długo na skórze, ale w końcu jego główne zadanie to oczyszczanie. Żel ma kremową, gęstą konsystencje, bardzo dobrze się pieni i lekko nawilża. Happy Time zawsze mnie pobudza.
A teraz trochę ulubionej rozrywki z marca.
Ja uwielbiam wszystkie seriale kryminalne, a ten bardzo przypadł mi do gustu. Szybko nadrobiłam zaległości i teraz jestem na bieżąco.
A Wy jakich macie ulubieńców? Lubię testować nowe kosmetyki więc chętnie skorzystam z Waszej porady :)
Po otwarciu pudełeczka ukazuje się przepiękna mozaika. Producent nazwał to pudrem brązującym ale jak dla mnie to bardziej róż i tak go właśnie stosuję. Nałożony na policzki daje zdrowo wyglądający efekt. Ma jedwabistą konsystencję i świetnie rozświetla .Najważniejsze, że nie zrobimy sobie plam. Można nim ładnie stopniować w zależności ile produktu nałożymy i jak będziemy rozcierać. Do opakowania dołączony jest ładny pędzelek ( dajcie mu szansę i nie wyrzucajcie od razu). Jest on bardzo milutki i dobrze sprawdzi się do poprawek w ciągu dnia. To naprawdę świetny produkt a za taką śmieszną cenę warto go wypróbować.
W tym miesiącu zakupiłam także moją pierwszą paletkę Sleek i jest to Au Naturel. W marcu codziennie wykonywałam nią makijaż dzienny.
Nie będę się o niej rozpisywała ponieważ jest dobrze znana w blogosferze. Jestem nią zachwycona i na pewno zakupię jeszcze inne paletki Sleek.
Dwa ulubione żele to Nivea Happy Time i Orginal Source raspberry&vanila .
Mam duże opakowanie o zawartości 500 ml i jest niesamowicie wydajne. Pachnie świeżą, słodką pomarańczą. Zapach nie utrzymuje się długo na skórze, ale w końcu jego główne zadanie to oczyszczanie. Żel ma kremową, gęstą konsystencje, bardzo dobrze się pieni i lekko nawilża. Happy Time zawsze mnie pobudza.
Ten żel ma na pewno dużo przeciwników,
nie nawilża, kiepsko się pieni, trochę wysusza
i zapach nie utrzymuje się na skórze. Jednak dla
mnie jest ulubieńcem właśnie za zapach. Pachnie
dla mnie lodami. Używam go gdy mam zły humor,
ponieważ zawsze mi go poprawi i tyle.
.A teraz trochę ulubionej rozrywki z marca.
Serial koncentruje się wokół uznanego za zmarłego, byłego agenta CIA. Zostaje on zatrudniony przez tajemniczego milionera w celu zminimalizowania przemocy na terenie Nowego Jorku. Fabuła serialu skupia się na tym, by powstrzymać przestępstwo, zanim zostanie ono popełnione.
Ja uwielbiam wszystkie seriale kryminalne, a ten bardzo przypadł mi do gustu. Szybko nadrobiłam zaległości i teraz jestem na bieżąco.
Bryony Wentworth, niesłusznie oskarżona o zabójstwo, zostaje zesłana do Australii. Sponiewierana fizycznie, lecz nie złamana na duchu, walczy o przetrwanie. Walczy również z mężczyzną, któremu została przydzielona, choć uczucia macierzyńskie nie pozwolą jej odwrócić się od jego małego synka. Pytanie tylko, jak długo Bryony będzie w stanie opierać się ojcu chłopca, szorstkiemu i tajemniczemu kapitanowi Haydenowi St.John.Na początku myślałam, że Harfa Candice Proctor to zwykłe romansidło. Jednak spodobała mi się ta książka, ponieważ pokazuje kobietę, która jest silna i się nie poddaje. Pomimo ciężkiej sytuacji zna swoją wartość i nie pozwala się upokarzać.
A Wy jakich macie ulubieńców? Lubię testować nowe kosmetyki więc chętnie skorzystam z Waszej porady :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz